Biografia
Nasza krótka historia
Początki zespołu sięgają 2003 roku. Pewnego wczesnoletniego SPiątkuNaSobotę dwoje przyjaciół - Szurbo i Bimbełt - zmęczonych hałasowaniem w nieudanych projektach muzycznych, postanowiło stworzyć autorski band. Wieloletnie doświadczenie sceniczne i przyjazna atmosfera miały dać niepowtarzalne efekty. Co prawda oficjalnie powodem powstania zespołu był jednorazowy koncert, jednakże niemal od początku wiadomo było, że na tym się na pewno nie skończy. Zespół wzbogacony o Zefira i Rafa zaczął funkcjonować jako stabilny skład. W perspektywie czasu w zespole na krócej lub dłużej pojawiali się także inni muzycy, którzy uzupełniali skład o nietypowe w rockowej muzyce instrumenty: djembe, harmonijkę ustną, itp.
2005 rok to ewolucja zespołu w kierunku nieco bardziej agresywnego - rockowego brzmienia, łączonego z elementami post-punku, reggae i bluesa. Melodyjne, energetyczne kompozycje, połączone z niebanalnymi tekstami Szurba tworzą interesującą całość, docenianą nie tylko przez jurorów przeglądów rockowych, ale (na czym bardziej zależy grupie) coraz szerzej zakreślonej rzeszy sympatyków SPNS.
Geneza
W życiu wiele zdarzeń jest dziełem przypadku. Podobnie jest z naszym zespołem. O powstaniu kapeli zadecydował mały, jednorazowy projekt muzyczny.
Pewnego razu Szurbo postanowił urozmaicić swoim graniem "Dni filozofa" organizowane przez Uniwersytet Szczeciński. Do projektu zaprosił swoich starych znajomych: Rafała (perkusja), Bimbełta (bas), Zefira (gitara) i Bartka (harmonijka). Kilka na prędce przygotowanych cover'ów rockowych tak przypadło do gustu publiczności, że skromny występ przeciągnął się w małe jam session trwające do późnego wieczora.
Nie można było zmarnować tego, co udało się osiągnąć w jeden wieczór, zatem postanowiliśmy kontynuować wspólne granie. Niestety w wymienionym składzie udało się zagrać zaledwie kilka prób, po czym zespół zawiesił swą działalność na kilka miesięcy. Szurbo wyskoczył na ten czas do USA.
Po powrocie Szurba zespół wracał do siebie bardzo powoli. Przywiezionych kompozycji nie było komu wykonywać. Początkowo spotykali się we trójkę z Bimbełtem i Rafałem. Po jakimś czasie na gitarze elektrycznej zaczął ich wspomagać Wojtek. Więcej było jednak imprez niż solidnego grania. Dopiero zastąpienie Wojtka starym, dobrym Zefirem wniosło do zespołu stare życie. Powstały nowe numery, zaczęło się koncertowanie. Jako uzupełnienie składu dołączył po jakimś czasie Łukasz, grający na djembe. Rafał przeniósł w tym czasie swoje zainteresowania z bongosów na okrojony zestaw perkusyjny.
Dlaczego sPiątkuNaSobotę?
A dlaczego nie? Z piątku na sobotę to nasz ulubiony dzień tygodnia.